Kiedy
w życiu człowieka zdarzy się coś co sprawia, że całe życie
staje mu przed oczami ... zaczyna cieszyć się każdą chwilą,
każdą sekundą, totalnie przewartościowuje całe dotychczasowe
życie.
Mija czwarty rok od kiedy prowadzi otwartą wojnę ze stwardnieniem rozsianym.
Wcześniej były to nieoficjalne wojny podjazdowe. SM to zrzucało
winę za swoje działania na bogu ducha winne węzły chłonne, to innym
razem na zdewastowany kręgosłup. I tak ponad
dwadzieścia lat. Trzeba przyznać, przygotowywało się długo i
cierpliwie, żeby ostatecznie zaatakować z całą mocą ...
Po kilku latach nie miała innego wyjścia jak się z nim zaprzyjaźnić. Tak jest o wiele łatwiej. Każdy dzień jest niespodzianką, każdy jest inny, nie można przewidzieć kolejnej minuty... Dzięki temu nauczyła się żyć pełną parą
( przynajmniej tak jej się wydaje) i traktować każdy dzień tak, jakby miał być ostatnim.
( przynajmniej tak jej się wydaje) i traktować każdy dzień tak, jakby miał być ostatnim.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz