11.11.2011 rok ... to znienawidzona przez nią data. To jak trauma z dzieciństwa... Z perspektywy czasu wie, że nawet po największej burzy wychodzi słońce. Jednak wtedy, gdy wylądowała na oddziale pełnym obłożnie chorych ludzi, przerażona i spanikowana ... trudno było mówić o Święcie Niepodległości, jakże radosnym i szczęśliwym dniu dla wszystkich Polaków.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz