Rozmowę
przerwała pani rehabilitantka. Przerobiły zestaw ćwiczeń. Miała
wrażenie, że leki zaczynają działać. Po woli zaczyna
samodzielnie poruszać nogą i ręką. Co prawda "tańczą"
na wszystkie strony, zupełnie nie licząc się z jej poleceniami,
jednak czuje, ze wracają siły. Od razu lepiej. Do tego wizja
jutrzejszego wypisu... jest dobrze.
Skończywszy
jej ćwiczenia, rehabilitantka podchodzi do starszej pani.
-
Pani Janinko, będziemy ćwiczyć.
-
Daj mi spokój, nie będę machać nogami jak jakiś wariat.
-
Pani Janinko - odpowiedziała ze stoickim spokojem - Pani musi
ćwiczyć. Rehabilitacja w pani stanie to podstawa samodzielnego
funkcjonowania.
-
Coś ci powiem kochana, ja mam już swoje lata i dobrze wiem, czego
mi potrzeba. Pozwólcie mi iść do domu. Zrobię sobie ręczne
pranie, później szybciutko, żeby nie zalać wodą podłogi, na
balkon. To jest rehabilitacja a nie jakieś machanie rękami i nogami
jak pajac.
Na
Janinkę nie było mocnych. Żadne argumenty nie przemawiały. Za
moment przyszła Jej wnuczka, która pracuje w szpitalu. Wiedziała
już o buncie babci.
-
Babuniu, nie rób problemów.
-
Widzi pani co ja z nią mam? Ostatnim razem jak nie chciałyśmy jej
z mamą zabrać do domu, to zamówiła taksówkę pod szpital i zanim
ktokolwiek się zorientował, ta już zadzwoniła do mnie, żebyśmy
przypadkiem jej nie szukali. Zanim dotarłam do jej mieszkania zdążyła ugotować
obiad. Kiedyś przez nią oszaleję - dodała z uśmiechem na twarzy
patrząc z miłością na babcię, która zadowolona z siebie
patrzyła na nią wymownie.
-
Nie będę robiła problemów jak mnie stąd zabierzesz. Jak nie, to
znowu ucieknę.
Rozbawiała
wszystkich do łez. Cudowna kobieta. Skoro babciunia, po kilku
wylewach ma takie podejście do życia i zupełnie się nie poddaje,
to ona tym bardziej nie może. Pani Janina, zupełnie przypadkiem,
stała się dla niej wzorem do naśladowania. A "teoria Janinki" na temat
najlepszej rehabilitacji wcale nie jest taka głupia. Na pewno będzie
ją stosować. A co !
Jakoś,
wspólnymi siłami, udało się udobruchać Panią Janinkę do
pozostania w szpitalu. Warunek był jeden : żadnej rehabilitacji.