Święta,
święta... i po świętach. Niby wszystko takie samo tylko my –
starsi o kilka kilogramów ;-) Bo przecież jak można było się
oprzeć kolejnej porcji kuti czy pierogów z grzybami ?
Ale
czy to aż takie ważne ? Święta z rodziną – to jest
najważniejsze. Wspólna kolacja, żarty, śmichy chichy – to jest to !
A
na sam koniec nur pod choinkę, prosto w prezenty ... nie, żeby to
było aż takie ważne, tzn prezenty, ale miło jest popatrzeć na
czyjąś radość, kiedy trafiło się, tzn Mikołaj trafił, w gust
z prezentami ;-)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz