Obserwatorzy

piątek, 4 grudnia 2015

(12)

Rozmowę przerwała pani rehabilitantka. Przerobiły zestaw ćwiczeń. Miała wrażenie, że leki zaczynają działać. Po woli zaczyna samodzielnie poruszać nogą i ręką. Co prawda "tańczą" na wszystkie strony, zupełnie nie licząc się z jej poleceniami, jednak czuje, ze wracają siły. Od razu lepiej. Do tego wizja jutrzejszego wypisu... jest dobrze.
Skończywszy jej ćwiczenia, rehabilitantka podchodzi do starszej pani.
- Pani Janinko, będziemy ćwiczyć.
- Daj mi spokój, nie będę machać nogami jak jakiś wariat.
- Pani Janinko - odpowiedziała ze stoickim spokojem - Pani musi ćwiczyć. Rehabilitacja w pani stanie to podstawa samodzielnego funkcjonowania.
- Coś ci powiem kochana, ja mam już swoje lata i dobrze wiem, czego mi potrzeba. Pozwólcie mi iść do domu. Zrobię sobie ręczne pranie, później szybciutko, żeby nie zalać wodą podłogi, na balkon. To jest rehabilitacja a nie jakieś machanie rękami i nogami jak pajac.
Na Janinkę nie było mocnych. Żadne argumenty nie przemawiały. Za moment przyszła Jej wnuczka, która pracuje w szpitalu. Wiedziała już o buncie babci.
- Babuniu, nie rób problemów.
- Widzi pani co ja z nią mam? Ostatnim razem jak nie chciałyśmy jej z mamą zabrać do domu, to zamówiła taksówkę pod szpital i zanim ktokolwiek się zorientował, ta już zadzwoniła do mnie, żebyśmy przypadkiem jej nie szukali. Zanim dotarłam do jej mieszkania zdążyła ugotować obiad. Kiedyś przez nią oszaleję - dodała z uśmiechem na twarzy patrząc z miłością na babcię, która zadowolona z siebie patrzyła na nią wymownie.
- Nie będę robiła problemów jak mnie stąd zabierzesz. Jak nie, to znowu ucieknę.
Rozbawiała wszystkich do łez. Cudowna kobieta. Skoro babciunia, po kilku wylewach ma takie podejście do życia i zupełnie się nie poddaje, to ona tym bardziej nie może. Pani Janina, zupełnie przypadkiem, stała się dla niej wzorem do naśladowania. A "teoria Janinki" na temat najlepszej rehabilitacji wcale nie jest taka głupia. Na pewno będzie ją stosować. A co !
Jakoś, wspólnymi siłami, udało się udobruchać Panią Janinkę do pozostania w szpitalu. Warunek był jeden : żadnej rehabilitacji.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz