Przez
długi czas byłam niemal przekonana, że choroba typu "pierwszy
przypadek grypy na świecie" dopada jedynie facetów. Okazało
się jednak, że ta przypadłość nie oszczędza również kobiet.
Taka
sytuacja :
- Oj jak mi źle.
- Masz temperaturę ?
- Nie wiem.
- To zmierz. I jak ? Ile?
- 37.
- To całkiem normalna, spokojnie, do przeżycia.
- Tak mi niedobrze.
- Od czego ?
- Jak to od czego ? Jestem chora !
I
jak tu zachować powagę ? W niektórych środowiskach lekarskich
taka temperatura uznawana jest za całkiem normalną a tutaj ? Po
prostu czysty dramat.
Nigdy
chyba nie zrozumiem, dlaczego niektórzy ludzie tak bardzo lubią
użalać się nad sobą. Chęć pokazania, że "tutaj jestem,
zauważ mnie", a może po prostu "przytul mnie bo jestem
sam jak palec w... " ?
Kiedy
na co dzień spotykasz ludzi, którzy walczą o każdy dzień, o
każdą minutę życia... to kiedy widzisz takich "ciężko
chorych" dopada cię totalny wk... (pi, pi, pi...) na maksa !
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz