Wieczorem
długo nie mogła zasnąć. W myślach dziękowała temu, kto
wymyślił słuchawki . Dzięki nim i muzyce mogła zupełnie
odcinać się od odgłosów szpitala. Jutro do domu. Super, cieszyła
się jak małe dziecko. Miała tylko nadzieję, ze zanim stąd wyjdzie
dowie się o co w tym wszystkim chodzi, jaka cholera zabrała jej
moc.
Kolejny
ranek i kolejny lekarski obchód.
-
Tak jak wczoraj mówiliśmy, wychodzi pani dzisiaj do domu. Wypis
będzie około południa.
-
Panie doktorze, ale czy ja mogę się w końcu dowiedzieć co mi jest
?
-
Wszystko będzie na wypisie.
No
i masz babo placek. Ależ oni tajemniczy. Szkoda tylko, że żaden z
nich nie pomyśli, co czuje pacjent czekając kolejne godziny na
jakąkolwiek informację o swoim stanie zdrowia. Cóż, czekała już
kilka dni, to i poczeka tych kilka godzin. Najważniejsze, że
wraca dziś do domu. Bardzo brakowało jej bliskich. Co prawda
odwiedzali ją każdego dnia, jednak to nie to samo. Chciała do domu !
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz