Obserwatorzy

niedziela, 13 marca 2016

"...step by step ... z dołka psychicznego..."

Wiem... bardzo dawno mnie tutaj nie było... Dowiedziałam się, że wiele osób, które czyta moje teksty płacze... a wcale nie o to mi chodziło.
Chociaż czasami warto sobie tak po prostu poryczeć.


Jednak jak by tego nie nazywać - nie miałam najmniejszego zamiaru nikogo zasmucać, zasmucić, a już broń Panie Boże nie pozwalam nikomu rozczulać się nade mną i sytuacjami tu opisywanymi. Wszystko co się tu wydarza to samo życie. Raz jest wesołe i radosne, przynosi całe pokłady szczęścia, pozytywnych emocji a raz... zupełnie i generalnie do dupy. Tak to już ktoś zaprojektował.


"Na poziomie emocji jesteśmy wściekli na chorobę,lekarzy, przypadek. Trzeba uchwycić się za uzdę i powiedzieć sobie: "Stop, przestań panikować. Jak jesteś wierzący to nie daj się zepchnąć w otchłań rozpaczy, która może być destrukcyjna, ale po drabince step by step z tego dołka psychicznego wychodź, żebyś zachował godność i wiarę"". (ks. Jan Kaczkowski, "Życie na pełnej petardzie").

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz