Obserwatorzy

poniedziałek, 14 marca 2016

O wyższości zdrowego żywienia nad ciastem mamusi ;-)

No i znów piąta, może... nie, nie przyjdzie. Już go szukam od dwóch godzin, tzn tego snu, ale ma mnie najwidoczniej głęboko w nosie.
Zaparzyłam kawę a do tego,co mi tam, kawałek pysznego ciacha. Tak wiem, huk kalorii, samo zdrowie. Ale raz nie zawsze a ciasto mamy, więc jestem usprawiedliwiona (jeszcze kilka razy sobie to powtórzę i chyba uwierzę).
Bo jak tu spać kiedy o godzinie 3.40 dostajesz sms o treści "Spokojnej nocy"? Toż to już początek dnia. Oczami wyobraźni widzisz odbijające się w roletach okiennych słońce, w żywopłocie jazgoczą poranne ptaki, nawet kogut u sąsiada za chwilę zacznie dawać koncert. Powinno być raczej "Dzień dobry. Miłego dnia". Tudzież, patrząc na moje dzisiejsze samozdrowe posiłki przed świtem "Co zjesz na śniadanie ?" Ohoooo, chyba mnie poniosło z tym śniadaniem...
Tak, normalni ludzie o tej porze śpią i nie wymyślają farmazonów o wyższości zdrowego żywienia nad ciastem mamusi ;-)


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz