Miliony
myśli łazi mi po głowie ... ból dokucza coraz bardziej. Staram
się jednak przesuwać te złe na zupełnie inny tor. Trudne zadanie,
ale czasami się udaje.
Już
za kilka dni spotkanie klasowe. Dwadzieścia pięć lat po maturze.
Całe ćwierć wieku. Brzmi nieźle, co ? Tak odlegle jak co najmniej
epoka kamienia łupanego. Prawie nikogo przez te wszystkie lata nie
spotkałam (z tego co się orientuję, to nie tylko ja). Niby nie ma
tremy a jednak jest. Może nie do końca trema, ale emocje, po trosze
ciekawość ... Dzięki portalom społecznościowym dowiadujemy się
o sobie co nieco, jednak nie wszystko i nie o wszystkich. Może i
dobrze. Tematów do wspomnień i rozmów na pewno nie zabraknie.
Podejrzewam,
że niejedna z nas zamawia wizytę u fryzjera, kosmetyczki a w tzw
międzyczasie biega po sklepach w poszukiwaniu odpowiedniej kreacji
;-)
I
bardzo dobrze.
Należy w pełni korzystać ze zdrowych nóg tak długo,
jak tylko jest to możliwe. Bo czasami przychodzi dzień, w którym
... ręce służą do chodzenia.

Niech choć na chwilę wrócą emocje z tamtych lat. Na chwilę oderwać się od teraźniejszości...
OdpowiedzUsuń