Los płata nam figle. Myślę, że każdego z nas spotkała taka "przyjemność" przynajmniej raz. Głowę zaprzątają pytania z cyklu "Dlaczego właśnie ja ?" , "Dlaczego to mnie spotyka ?", "Co ja komu takiego zrobiłam ?" Jednak nawet najmniejsze wydarzenie w naszym życiu ma sens i dzieje się "dla czegoś".
Tak to już jest... Jednak nie
zawsze smutno, o nie ! Figle potrafią być bardzo budujące.
Choć często wnioski wyciągamy zbyt późno... warto !!!
Mam nadzieję, że ten blog
nie będzie kolejnym, smutnym wyznaniem. Życie bywa trudne, los
nieprzewidywalny więc zapewne i smutku tu nie zabraknie, i skarżenia się
na los, i na pech ... Postaram się jednak odnaleźć radość i szansę na
lepsze w tym, co nas spotyka na co dzień i nie wierzyć w pecha, którego
przynosi czarny kot czy piątek 13-go.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz