Kolejny
dzień wstaję z kurami sąsiada a nawet ciut wcześniej. Myślę, że
to do czegoś zobowiązuje. Nie ma ściemy, trzeba pisać ... a jest
o czym, oj jest ;-)
Ostatnio
spojrzałam na świat z troszkę innej perspektywy. Spacerując po
zielonogórskim deptaku zastanawiałam się, czy widok kamienic i
uliczek z wysokości przeciętnego dorosłego człowieka czy dziecka
jest taki sam. Dziwne pytania ? Fakt, ale prawdziwe. Kamieniczki
jakby wyższe, chodniki cholernie nierówne, ale poza tym niby bez
większych różnic. A jednak !
Utrzymując
oczy na wysokości no powiedzmy 120 cm co widzimy ? Ludzkie zadki. Są
wszędzie. I to wcale nie jest śmieszne i niejednokrotnie nie należy
do widoków, które chcielibyście oglądać zwiedzając Starówkę.
Musicie mi uwierzyć na słowo ;-)
Patrzcie
w niebo, jak najwyżej :-)
